Jak oszukałam czas- życiówka na 10 km

Ile razy oglądaliście zawody lekkoatletyczne w TV, ile razy podziwialiście prędkość Kenijczyków, ile razy chcieliście im dorównać?! Ja, w końcu, po latach niepowodzeń znalazłam na to sposób, i wiecie co?! Postawiłam poprzeczkę naprawdę wysoko.                                                                                      Życiówka na 10km – przedstawiam Wam moją historię.

no-mlynarz - bieg - zyciowkana10km - warszawa - sklepbiegacza
  • Życiówka na 10 km bez przygotowania

Ci, którzy biegają wiedzą, że początkowo efekty treningów przynoszą ogromne rezultaty, natomiast później coraz ciężej o pobicie kolejnych życiówek. Znam to z autopsji, jednak tym razem zdarzył się wyjątek. I wierzcie, czy nie, ale wcale nie przygotowywałam się do mojego (jak się okazało) wyjątkowego startu. Nie trzymałam specjalnej diety, nie trenowałam regularnie. Wystarczyło dostosować się do określonych wytycznych:

1. KLUCZOWE- konkretna noc, w tym roku 28.10.2018 (jeśli ktoś przegapił, tak jak Oliwia, to szansy na najszybszą dychę w życiu prawdopodobnie już nie będzie miał).

2. Brak motywacji, lenistwo, zmęczenie… a nawet uciekający nocny autobus, którym miałam dojechać na bieg, nie mógł być przeszkodą.

3. Warto było zaopatrzyć się w dobry humor, brata pod rękę i ciepłą odzież na ‚po biegu”.

 

Pół żartem, pół serio. Napisałabym; zróbcie to za rok i poczujcie się, jak najszybszy z najszybszych, ale chyba rok 2018 był ostatnią szansą. (Oliwia nikt nie mówił, że w życiu zawsze będzie kolorowo XD) Już od dawna spekuluje się na temat przestawiania zegarków z czasu letniego na zimowy i na odwrót. Prawdopodobnie w przyszłym roku ma się to zmienić i już NIKT nie będzie w stanie przebiec 10km w minutę… tak MINUTĘ. To właśnie zmiana czasu mi to umożliwiła.

Sklep biegacza szanuję za niesamowitą inicjatywę organizacji bezpłatnego biegu- „Najszybsza dycha w Twoim życiu”. Nie tylko ja mogłam zrobić życiówkę na 10 km, udało się to blisko stu osobom. Mimo braku opłaty wpisowej, każdy z uczestników otrzymał numer startowy, a po ukończeniu biegu dyplom i wodę mineralną. Oprócz tego w sklepie stacjonarnym, w godzinach 22:00-02:00, WSZYSCY KLIENCI mogli skorzystać z rabatu -40% na cały dostępny asortyment. 

 

Oliwia miaŁA rozpoczynać swój bieg spod Sklepu Biegacza w Lublinie, a ja wystartowałam spod Sklepu Biegacza w Warszawie. Rekordowe życiówki wykręcali, także w Łodzi, Katowicach, Poznaniu, Gliwicach, Wrocławiu, Gdyni, Bydgoszczy, Toruniu i Krakowie.

 

no-mlynarz - bieg - zyciowkana10km - warszawa - sklepbiegacza

Aż chciałabym, żebyśmy za rok znów musieli przestawiać nasze zegarki, a ja przy okazji nabiegałabym jeszcze bardziej hardcorowy time. A, no i poznała kolejnego Buliona czy inną zupę, zobaczcie:

 

no-mlynarz - bieg - zyciowkana10km - warszawa - sklepbiegacza

Są tu jacyś biegacze? Pochwalcie się życiówkami na 10 kilometrów.

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *